Autor: agmakonts Data: Luty 19, 2009
Przyglądając się jakości komentarzy, opinii i ocen a właściwie ich rzetelności i wymierności w różnych społecznościówkach typu deviantart czasem sam nie wiem czy to olać, śmiać się czy walić łbem w ścianę i wyć z rozpaczy.
Serio czy tak trudno być konstruktywnym? Rozumiem że nie każdy jest znawcą sztuki i jej krytykiem z wykształcenia i absolutnie tego nie wymagam ale też zrozumieć nie mogę tej obsesji na punkcie kółek wzajemnej adoracji. Typowa sytuacja na deviancie, digarcie, evermotion, wszelkich fotoblogach i innych galeriach internetowych wygląda tak że uploadujesz dupiate zdjęcie i czekasz tylko na fale komentarzy “cudowne zdjęcie”, “śliczna fotka”, ” g8 photo”, “niesamowite”, “och jesteś geniuszem, to zdjęcie oddaje całe Twoje wnętrze” itp. Owszem jest w tych galeriach naprawdę olbrzymia ilość świetnych prac które inspirują i zachwycają i faktycznie w ich przypadku takie komentarze się sprawdzają i nie wywołują jakiegokolwiek zdziwienia lecz przynajmniej moim zdaniem podpisy tego typu pod pięćsetnym autoportretem z centralnym kadrem, lampą walącą prosto w oczy, desaturacją w szopie są troche nie na miejscu. Komentują to zazwyczaj albo znajomi autora albo “artyści” tej samej klasy jako odpowiedź za słodaśny komentarzyk w ich galerii. Taka sytuacja całkowicie mnie zaskoczyła na evermotion bo znając umiejętności autorów serwisu i naprawdę wysokiej klasy galerie kompletnie nie spodziewałem się że zobaczę tam kiedykolwiek komentarze rodem z onetu. Tam sytuacja jest jeszcze o tyle śmieszna że ludzie którzy zazwyczaj cokolwiek komentują proszą przy okazji o plik z modelem bądź tekstur. Jednym słowem konstruktywności totalne ZERO a wydaje mi się (może jestem jakiś dziwny) że jeśli jeszcze nie jest się graficznym guru całego świata to nie umieszcza się swoich prac tylko po to by je inni mogli podziwiać ale przynajmniej w dużym stopniu po to by usłyszeć coś KONSTRUKTYWNEGO, wyciągnąć wnioski i następne dzieło ukończyc na wyższym poziomie.
Jednak kompetentne ocenianie jednak nie idzie w parze z konstruktywną oceną. Tutaj swoją niszczącą siłę pokazują oceny, gwiazdeczki i inne duperelki do szybkiego pokazania co myślisz o danej pracy. Przez takie systemy owszem ktoś Cię czasem pojedzie jeśli zasługujesz ale co Ci przyjdzie po numerku 1 lub 2 w ocenie jak będzie to tylko ocena bez jakiegokolwiek wsparcia czy pokazania błędów? Nie wiem jak reszta społeczeństwa ale ja uważam że jeśli już chcesz coś oceniać to powinieneś być w stanie uzasadnić swoje sądy bo prawda jest taka że napisać “do dupy” potrafi każdy ale dlaczego i jak to zmienić już nie bardzo.
Jedno mnie pociesza, da się dalej znaleźć miejsca gdzie w razie potrzeby dostaniesz po dupie ale przynajmniej z podręcznikiem co zrobić by nie dostać ponownie. Polecam takie miejsca jak max3d.pl, cgsociety.org, obiektywni.pl, jest jescze forum3d ale to już jazda dla hardkorowców.
Co mnie najbardziej w całej tej chorej (dla mnie) sytuacji bawi to podejście niektórych osób do wyżej wymienionych witryn. Spotkałem się z poglądami że to miejsca tylko dla profesjonalistów bo każdemu początkującemu wytykają od razu błędy i taki osobnik woli się dowartościowywać na epulsach i digartach z myślą że nauczy się tam czegoś co pozwoli mu w ogóle popatrzyć na te “pro” galerie.
Luty 19, 2009 @ 08:59
100 % racji. Ja zwyczajne dałem sobie siana np z digartem. Dlaczego? Zrobiłem doświadczenie. Patrząc na poziom niektórych prac (choć ciężko tak było mówić) doszedłem do wniosku że wstawie jakąś “kaszankę” co ją od razu powinni zdjąć. Chciałem sie jednak przekonać co ludzie napiszą. Pracy nikt nie zdjął a koentarze były na plus… Pomyślałem “ok, to teraz w drugą stronę!” – postanowiłem rozdrażnić digartową grupę trzymającą władze. Poświęciłem cały dzień na szablon… wrzuciłem i został on zdjęcty przez moderatora za “słaby poziom”. Szlag mnie trafił. W dodatku ten mod w swoim profilu miał aż – uwaga – 8 prac ( w tym połowa to wariacje nad jednym logo). Było bardzo “pro”.
Z umieszczenim twórczości typu foto a umieszczniem prac typu grafika jest ogromna różnica. Nie umniejszając fotografii, ale wstawianie i zachwycanie się nad zdjęciem sikającego pieska jakoś mnie nie rajcuje. Robiąc grafe poświęca się czasami naprawdę dużo czasu – z wielu powodów. Ech… wiec nie ma sesnu później wkurzać się na jakiegoś barana który myśli że jest uber mega pro grafikiem
…a na koniec dodam że i tak wszystko trzeba jeszcze sprzedać klientowi i ci którym to wychodzi mogą mieć w głębokim poważaniu tego typu serwisy i oceny ich prac tam…